blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(28)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Magic.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Styczeń, 2012

Dystans całkowity:87.55 km (w terenie 58.00 km; 66.25%)
Czas w ruchu:05:13
Średnia prędkość:16.78 km/h
Maksymalna prędkość:48.20 km/h
Suma podjazdów:988 m
Maks. tętno maksymalne:181 (100 %)
Maks. tętno średnie:172 (95 %)
Suma kalorii:5624 kcal
Liczba aktywności:3
Średnio na aktywność:29.18 km i 1h 44m
Więcej statystyk

Trenażer

Wtorek, 31 stycznia 2012
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 20.0°C HRmax: 170170 ( 94%) HRavg 155( 86%)
Kalorie: 729kcal Podjazdy: m Sprzęt: Trenażer Aktywność: Jazda na rowerze
22,628 km
44 min. 29 sek.

Nie mogłem już wytrzymać...

Poniedziałek, 30 stycznia 2012
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 20.0°C HRmax: 181181 (100%) HRavg 172( 95%)
Kalorie: 666kcal Podjazdy: m Sprzęt: Trenażer Aktywność: Jazda na rowerze
...i wsiadłem na trenażer.
Wirus nie odpuszcza, wciąż kaszlę, ale musiałem się nieco poruszać, bo niedługo zapomnę jak się jeździ na rowerze. :-)
Dystansu nie wpisuję, żeby mi statystyk nie zakłamywało.
Wg. trenażera przejechałem 15 km w 34 min. 34 s.

Pierwszy szczyt w tym roku - Wieżyca jak Alpe Cermis :-)

Niedziela, 8 stycznia 2012
Km: 28.55 Km teren: 17.00 Czas: 01:35 km/h: 18.03
Pr. maks.: 48.20 Temperatura: 4.0°C HRmax: 175175 ( 97%) HRavg 146( 81%)
Kalorie: 1377kcal Podjazdy: 401m Sprzęt: Tranquill Aktywność: Jazda na rowerze
Nie wytrzymałem - musiałem wreszcie wjechać na jakąś górę ;-) No i padło na najbliższą, czyli Wieżycę.
Wieżyca widziana z Wieżycy © Magic

Plan był dość ambitny - pojeździć po lesie, przy okazji zaliczyć wspinaczkę na Wieżycę, "nagrodzić" rower za dobry rok 2011 (nagrodzić, czyli wnieść go na wieżę widokową - pomysł zaczerpnięty z bikeloga emoniki) i na koniec wrócić wzdłuż jaru Raduni.
Wszystko zapowiadało się dobrze, nawet słońce zaczęło chwilami wyglądać i zachęcać do jazdy. Na dodatek chwilę przed wyjazdem obejrzałem jak sprawnie Justyna Kowalczyk wdrapuje się 400 m do góry na Alpe Cermis no i chciałem przynajmniej dorównać jej w osiągniętej dziś sumie podjazdów.
Niestety po wyciągnięciu roweru z samochodu niespodzianka - w przednim kole w ciągu godziny zeszło powietrze a ja zapomniałem przełożyć pompkę z drugiego roweru... I co teraz??? Na szczęście Pan Zenek poratował mnie swoją pompką. Co prawda pompowanie nią trwało jakieś 10 min, ale udało się! Ruszyłem więc z Wyczechowa z opóźnieniem, które zamierzałem nadrobić w trasie. Po paru kilometrach okazało się to niemożliwe, ponieważ już na 8 km musiałem ponownie pompować koło - i tak później co kilka km... :-(
Zima to czy jesień? Wąwóz za Sławkami. © Magic

Pogoda też się zdecydowanie popsuła - już w Rątach zaczął padać deszcz i później towarzyszył mi aż do końca jazdy. Na szczęście w lesie nie czuć za bardzo wiatru, więc nie było mi zbyt zimno.
Na Wieżycę zdecydowałem się wjechać od tej "trudniejszej" strony, żeby sprawdzić jak z moją kondycją. Okazało się, że mimo rzadkich ostatnio wyjazdów nie jest źle - ostatnie 100 m podjazdu ścieżką leśną poszło mi całkiem płynnie - dużo lepiej niż w 2009 roku, kiedy wjeżdżałem tędy w środku sezonu :-)
Na szczycie Wieżycy (329 m n.p.m.) © Magic

Niestety opóźnienia w jeździe i pogoda zniechęciły mnie dziś do wchodzenia na wieżę - będę przynajmniej miał "powód" do następnego wjazdu tutaj ;-) Szybkie pompowanie koła i wracam do Wyczechowa. Musiałem się nieco spieszyć, żeby zdążyć na 15.30, więc powrót asfaltem, drogą, której bardzo nie lubię, ale dziś było znośnie - na szczęście nie było zbyt dużego ruchu.
Na koniec ciekawa wiadomość - wg Garmina podjechałem dziś 401 m, czyli tyle ile Justyna na Alpe Cermis - taki zbieg okoliczności ;-)

Znowu pada :-(

Sobota, 7 stycznia 2012
Km: 37.70 Km teren: 22.00 Czas: 01:42 km/h: 22.18
Pr. maks.: 47.00 Temperatura: 2.0°C HRmax: 164164 ( 91%) HRavg 148( 82%)
Kalorie: 1473kcal Podjazdy: 378m Sprzęt: Tranquill Aktywność: Jazda na rowerze
Miało być ładniej, ale niestety, na całej drodze bardziej lub mniej padało. Ciepło nie było i trzeba było szybko jechać ;-)
No i w związku z tym nie ma tym razem zdjęć :(
Ale i tak było miło - jak zawsze na rowerze w lesie.

Powitanie 2012

Niedziela, 1 stycznia 2012
Km: 21.30 Km teren: 19.00 Czas: 01:56 km/h: 11.02
Pr. maks.: 30.90 Temperatura: -4.0°C HRmax: 155155 ( 86%) HRavg 117( 65%)
Kalorie: 1379kcal Podjazdy: 209m Sprzęt: Inne rowery, taki np. Jaguar :-) Aktywność: Jazda na rowerze
Dwie krótkie rozgrzewki na początek 2012 roku :-)
Moje cele na ten rok:
1. Jeszcze więcej miłych chwil na rowerze.
2. Jeszcze więcej ciekawych zdjęć podczas wycieczek.
3. Wjechać wyżej niż w 2011, czyli w Polsce pozostała jedynie Śnieżka. ;-)


kategorie bloga

Moje rowery

Bielik
Tranquill
Kajak
Penny - rower żony :-)
Rower taty
Inne rowery, taki np. Jaguar :-)
Trenażer
Ferrari

szukaj

archiwum