blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(28)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Magic.bikestats.pl

linki

Czerwonym szlakiem po Pojezierzu Drawskim

Sobota, 4 maja 2013 Kategoria 50 - 100, Krajoznawczo, Pojezierze Drawskie, Polska, Teren, Złocieniec
Km: 72.60 Km teren: 44.00 Czas: 03:47 km/h: 19.19
Pr. maks.: 49.10 Temperatura: 18.0°C HRmax: 163163 ( 90%) HRavg 139( 77%)
Kalorie: 3246kcal Podjazdy: 492m Sprzęt: Tranquill Aktywność: Jazda na rowerze
Po pierwszych niezbyt pogodnych dniach długiego weekendu wreszcie przyszła piękna pogoda. Wyruszam więc ze Złocieńca na objazd czerwonego szlaku. Kieruję się do Bobrowa. I już tu są rzeczy warte uwiecznienia: byk przed sklepem, wielki parking ze sprzętem rolniczym oraz lokalny pałacyk.
Corratec na corridzie © Magic

W doborowym towarzystwie © Magic

Pałacyk w Bobrowie © Magic

Z Bobrowa szlak prowadzi przez Stare Kaleńsko w kierunku Jeziora Kaleńskiego - tu zatrzymuję się na chwilkę odpocząć nad wodą.
Nad Jeziorem Kaleńskim © Magic

Wiosna wreszcie się przebiła © Magic

Po krótkim odpoczynku kieruję się dalej przez Siemczyno do Rzepowa. Dookoła pola, lasy, rzeki i jeziora - same ciekawe krajobrazy.
Z jednej strony zielono © Magic

...A z drugiej piaskowo :-) © Magic

Kościół w Rzepowie © Magic

W Rzepowie odbijam na północny wschód - szlak prowadzi polną drogą do Warniłęgu, a później sympatyczną asfaltową drogą przez Uraz do Bolegorzyna.
Na górce za Urazem zatrzymuję się popodziwiać panoramę Jeziora Drawskiego, a chwilę później nieco zbaczam z drogi, żeby wjechać w mijany wąwóz jednej z rzeczek wpływających do jeziora.
Uraz - jedna z ładniejszych panoram Jeziora Drawskiego © Magic

Droga w sam raz dla nas (rowerzystów) :-) © Magic

W Bolegorzynie zatrzymuję się na chwilkę przy Muzeum PGR - niestety nie zachęca mnie ono, żeby wejść do środka...
Muzeum PGR w Bolegorzynie © Magic

Z Bolegorzyna jadę dalej szlakiem do Nowego Worowa, gdzie go opuszczam - wolę bezpieczniej wrócić ścieżką rowerową niż drogą gminną.
To moja posiadłość! © Magic

Jadę dalej ścieżką rowerową © Magic

W Cieszynie odbijam ze ścieżki - muszę koniecznie zajechać w miejsce, gdzie wielokrotnie nabierałem pozytywnej energii do życia - nad jezioro Siecino.
Jezioro Siecino - energia jak zawsze © Magic

Siecino wiosną © Magic

Po dłuższym postoju nad Siecinem i powdychaniu tutejszego powietrza wracam na ścieżkę i powoli dojeżdżam do mety mojej dzisiejszej wyprawy. Zatrzymuję się jeszcze na chwilkę przy lokomotywie, która również kojarzy mi się z dzieciństwem :-)
Stokrotki już też się pojawiły © Magic

WLS 40 - lokomotywa z dzieciństwa :-) © Magic


Znów przez przypadek wyłączyłem Endo w trasie, więc całość podzielona na dwie części:
/1419631
/1419631

komentarze
i żałuję że nie pojechałam właśnie w stronęCzaplinka - co było m.in moim celem.
no ale cóz. nie tym - to innym razem :)
emonika
- 06:55 wtorek, 21 maja 2013 | linkuj
No muszę przyznać że j. Siecino robi na mnie bardzo duże, pozytywne wrażenie.

ale czy Ty wiesz, że myśmy w tym samym czasie śmigali oboje tam w pobliżu :) tylk że ja bardziej na zachód od Bornego S.
emonika
- 06:54 wtorek, 21 maja 2013 | linkuj
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa obiek
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

kategorie bloga

Moje rowery

Bielik
Tranquill
Kajak
Penny - rower żony :-)
Rower taty
Inne rowery, taki np. Jaguar :-)
Trenażer
Ferrari

szukaj

archiwum